Tradycyjnie, mistrzostwa rozpoczęły się od popołudniowego treningu obserwowanego, który stanowił nie tylko okazję do sprawdzenia formy zawodników, ale także do ostatecznego podziału na grupy. Podział ten uwzględniał nie tylko rodzaj i stopień niepełnosprawności, ale również wagę, wiek i płeć uczestników. Wszystkie decyzje dotyczące podziału grup zapadły podczas spotkania trenerów, które odbyło się tuż po zakończeniu treningu.
Turniej rozegrano na trzech polach walki, pod czujnym okiem doświadczonych sędziów, których delegowała Krystyna Macioszczyk. Całość imprezy była sprawnie koordynowana przez kierownika zawodów Barbarę Dubkiewicz.
Niestety, Grzegorz Służałek, który w ubiegłym roku sięgnął po złoto, tym razem zajął czwarte miejsce. Mimo że nie stanął na podium, jego występ był godny uznania i pokazał, że należy do czołówki polskich judoków.
Chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego wydarzenia, a zwłaszcza zawodnikom za ich pasję i zaangażowanie.